Nierzadko posiadacze nawet dość szybkich łączy internetowych skarżą się, że filmy na YouTube, nawet w niezbyt wysokiej rozdzielczości, potrafią się długo buforować i zacinać. Na ogół w takiej sytuacji domyślnym winowajcą jest dostawca łącza internetowego. Prawda jest jednak dużo bardziej złożona i w większości przypadków przyczyna leży po stronie serwerów dostawcy treści, które czasem nie są w stanie sprostać naporowi użytkowników. Tak było w przypadku dostępu do YouTube u większości klientów Netii. Ale to już przeszłość!
Radykalna poprawa działania YouTube dla naszych klientów odbyła się za sprawą uruchomienia Google Cache (YouTube należy do Google). W największym skrócie rozwiązanie to polega na umieszczeniu przez operatora w swojej sieci zestawu routerów i farm serwerów z kontentem, które udostępnia (a potem nimi zarządza) Google. Stosowanie tego rozwiązania jest korzystne dla wszystkich zainteresowanych. Google odciąża w ten sposób własne serwery, operator optymalizuje ruch w sieci a klient ma lepszy dostęp do treści.
Obecnie w sieci Netii działają już dwa (największe, jakie udostępnia Google) zestawy GGC o łącznej przepustowość aż 20 Gb/s! W godzinach szczytu ruch sięga tu kilkunastu Gb/s, zatem o zatorach nie ma mowy.
Ważna uwaga - aby korzystać z tego rozwiązania trzeba mieć ustawione nasze DNS-y (62.233.233.233 oraz 87.204.204.204), o których wspominałem przy okazji problemów z niektórymi routerami zakupionymi na własną rękę.
Komentuj