Burza może "zabić" Twój router

Opublikowane w Obsługa klienta przez Karol Wieczorek
komentuj (28)

Koleżanki i koledzy z Centrum Obsługi Technicznej prosili, żeby Wam przekazać:

Uff… za nami pierwsza fala upałów i letnich burz, a to dopiero początek. Ubiegły tydzień obfitował w ulewne deszcze, połączone z groźnymi wyładowaniami atmosferycznymi. Niestety wielu z nas przekonało się wówczas, jak „śmiertelnie” niebezpieczne dla naszego sprzętu są tego typu zjawiska. Potwierdzają to nie tylko spalone routery i modemy, ale także uszkodzone procesory, płyty główne czy dyski twarde. Ukochane zdjęcia, ważne dokumenty czy pliki poszły w niepamięć, a świetnie prosperujące urządzenia trafiły na śmietnik. Pamiętajmy jednak, że zawsze możemy zabezpieczyć się przed takimi nieszczęściami. W dawnych czasach, aby uchronić się przed zniszczeniami wywołanymi przez burze zapalano w oknach gromnicę, nie zaszkodziły również poranne i wieczorne modłyWink

My jednak proponujemy znacznie prostsze rozwiązanie, wystarczy odłączyć wszystkie możliwe urządzenia elektryczne z prądu. W przypadku modemów i routerów nie zaszkodzi również odłączenie z gniazdka telefonicznego. Sprzęty, o które zadbamy w tym niekorzystnym dla nich czasie z pewnością odpłacą się nam sprawnym działaniemSmile

Karol Wieczorek

Politolog z wykształcenia, (tele)komunikator z zawodu i zamiłowania:) Z branżą teleinformatyczną związany jestem już od kilkunastu lat. Najpierw w mediach (jako dziennikarz, potem redaktor) a następnie piarowiec w firmach telekomunikacyjnych.

więcej o autorze »

Komentuj

Wyślij Komentarz:
Komentowanie zakończone dla tego wpisu.

Komentarze

Panie Karolu nie jestem przekonany czy aby na pewno takie odłączenie zabezpieczy sprzęt. Gdy trafi piorun w nasz piorunochron (jeśli takowy posiadamy) to impuls elektromagnetyczny i tak załatwi nam cały sprzęt. Na kursie SEP żaden z wykładowców piorunochronna na swoim domu nie posiadał:P W domyśle niech wali w sąsiada co ma piorunochron :-) Bo jak mi trafi w dom i tak mi wszystko poniszczy, czy mam piorunochron czy też nie.
xprox (87.205.**) | 6 czerwca 2011 o godzinie 11:15 #1
A pro po czekamy na koszulki :D Na te fale upałów będą jak znalazł w tym odbijającym promienie słoneczne kolorze:P
xprox (87.205.**) | 6 czerwca 2011 o godzinie 11:22 #2
@xprox Ja tam wierzę swoim koleżankom i kolegom. A koszulki wysłane w piątek, pocztą z trąbką;)
Karol Wieczorek (195.11.**) | 6 czerwca 2011 o godzinie 11:24 #3
I do tego ubezpieczenie od przepięć w ramach ubezpieczenia domu/mieszkania :)
Bartek (178.36.**) | 6 czerwca 2011 o godzinie 11:29 #4
Potwierdzam, w zeszłym roku piorun pozbawił nie sieci na kilka dni kiedy po wyładowaniu atmosferycznym skok napięcia poszedł po kablu telefonicznym. Sieć WiFi działała ale modem ADSL tego nie przeżył :-(. Warto sprzęt podpiąć do listw przepięciowych z bezpiecznikiem lub UPS'ów (może jakiś konkurs by netia zrobiła tu albo na FB z kilkoma takimi nagrodami - z jednej strony pokażecie jak o nas i nasz sprzęt dbacie a przy okazji konkursu zawsze łatwiej ludzi edukować - a chyba po to tez jest ten blog, prawda :-)?). Z kablem telefonicznym gorsza sprawa? Nie da się wyposażyć filtrów ADSL w jakiś bezpiecznik, który w takich sytuacjach byłby barierą dla "pioruna"?
tom (62.148.**) | 6 czerwca 2011 o godzinie 11:47 #5
W routerach lecą głównie rezystory które bezpośrednio poprzedzają port, czasem po wymianie port znów działa prawidłowo, a np. firma d-link taki sprzęt wymienia nie robiąc problemów ( chwała im za to ).
AdamB (178.37.**) | 6 czerwca 2011 o godzinie 11:56 #6
@tom tylko,że filtry stosuje się tylko przed telefonami,a modem wpięty jest w "goła" linie,wiec zabezpieczenia na mikrofiltrach modemu nie uratują. Ja mam u siebie założone coś podobnego do tego http://www.stratos.com.pl/strony/49090.htm i ADSL chodzi. Na ile to zabezpiecza trudno mi powiedzieć,bo zazwyczaj i tak wypinam linie z routera ;)
Bartek (178.36.**) | 6 czerwca 2011 o godzinie 12:30 #7
@Bartek: nie do konca. Ja mam kabel z gniazdka wchodzacy do filtra, z niego filtrowany sygnal wychodzi do telefonu a nie filtrowany idzie do outera. ale co za problem aby ochronic i telefon i modem jakims bezpiecznikiem "zaszytym" w filtr ale fizycznie wystepujacym przed miejsce czyszczenia i rozdzielenia sygnalu? Wtedy kiedy spalil sie modem (po burzy) telefon tez byk do wymiany :-(
tom (62.148.**) | 6 czerwca 2011 o godzinie 12:37 #8
@Bartek, a ten bezpiecznik nie pogarsza Ci parametrów ADSL-a?
Maniek99 (77.253.**) | 6 czerwca 2011 o godzinie 12:48 #9
@tom to o czym mówisz to jest w takim razie 2w1 - rozdzielacz i filtr na jedno gniazdko :) Ja miałem na myśli filtry "same" :) @Maniek99 nie pogarsza.
Bartek (178.36.**) | 6 czerwca 2011 o godzinie 12:57 #10
OFF Topic (z gory przepraszam): Dzis mamy ADSL. Jutro (wszystko na to wskazuje) bedziemy miec w domach VDSL. Nad czym pracuja obecnie labolatoria telekomow i firm tprodukujacych sprzet telekomunikacyjny i czego teoretycznie mozemy sie spodziewac w ganizadu takim jak Netii za lat 5? :-) (bedzie jeszcze gniazdko???)
tom (62.148.**) | 6 czerwca 2011 o godzinie 13:34 #11
IMHO jedyny sensowny kierunek rozwoju to FTTH/FTTB
Bartek (178.36.**) | 6 czerwca 2011 o godzinie 14:18 #12
Kiedy byłem jeszcze w TP właśnie raz burza usmażyła mi modem USB (Sagem Fast 800). Było to chyba 5 lat temu. Zgłosiłem problem, przyjechał technik, od ręki wymienił po sprawdzeniu - było kilka takich zgłoszeń wtedy. Generalnie mieszkam w miejscu, w którym zaniki napięcia są bardzo częste. Przez bardzo częste mam na myśli dwa w miesiącu, jak nie więcej... Stacjonarny PC jest podłączony do UPS i listwy przepięciowej, czy jak to się nazywa. Ponadto przez UPS jest przeprowadzony też kabel telefoniczny, i tam ma być też ten anty-przepięciowy filtr. Niektóre listwy zasilające chyba też go posiadają. W każdym razie rozwiązanie działa, choć oczywiście, jak jest burza i nie muszę korzystać to wyłączam UPS (przydatny - jeden guzik wyłacza wszystko :-)), czasem rozłączam też kable i korzystam z internetu mobilnego (Orange Free na Kartę, polecam, bardzo tanie).
Jan (77.255.**) | 6 czerwca 2011 o godzinie 15:37 #13
Jan #13 I to jest właśnie cały luksus, gdy sprzęt jest własnością operatora. Spali go burza wymieniają na nowy.
xprox (178.37.**) | 6 czerwca 2011 o godzinie 18:16 #14
@xprox zarówno Sagem Fast 800 jak i Thomson ST330 nie były własnością TP, tylko klienta. Dostawało się na nie normalna fakturę tak jak za router Netii. Tylko livebox i babybox się dzierżawi(ło) i jest własnością TP.
Bartek (178.36.**) | 6 czerwca 2011 o godzinie 21:00 #15
Witam ponownie, "jednak można jak się chce" ale nie o tym chciałem napisać. Strach rozsiany w tym wątku jest mocno na wyrost, w miastach takie sytuacje na 99,9% nie maja prawa się zdarzyć, tylko linie napowietrzne mogą nam zrobić niespodziankę. Największym problemem współczesnych urządzeń nie są burze i inne zjawiska pogodowe, a źle ustawione przez Zakłady energetyczne SPZ'ty które, po wykryciu przepięcia, zwarcia załączają linię z ułamko-sekundową przerwą i to powoduje w naszych sprzętach uszkodzenia. I warto nadmienić, że żaden filtr czy UPS nie zabezpieczy linii, odbiorników w domu przed uszkodzeniami wywołanymi uderzeniem pioruna w linię, do tego służą zupełnie inne urządzenia. I kolejny OT, kto wybierał takie gigantyczne rozmiary koszulek, że S-ka to odpowiednik XL na rynku. Ps. jakby ktoś był chętny to mam takie gigantyczne 2szt S na zbyciu, z Instytutu.
RR (95.49..**) | 6 czerwca 2011 o godzinie 21:17 #16
@RR (#16)Netia to duża firma, więc wszystko musi mieć duże :) a na poważnie, to wystarczy uderzenie w linię napowietrzną (a w mniejszych miasteczkach to problem), albo nawet prąd wyindukowany w linii telefonicznej / energetycznej pod wpływem uderzenia pioruna w pobliżu, aby spalić, szczególnie jeśli mamy w komputerze słaby zasilacz.
Lukasz (178.36.**) | 6 czerwca 2011 o godzinie 22:34 #17
@RR szyte pewnie w Chinach, a u nich wszyscy mali więc jak usłyszeli,że maja szyć na Europę to powiększyli wszystkie rozmiary, tylko widocznie za bardzo :D
Bartek (178.36.**) | 6 czerwca 2011 o godzinie 22:40 #18
Hahaha podoba mi się ten tekst :) Takie proste a ile można zaoszczędzić :) A już myślałem, że Netia wymyśliła jakieś urządzenie blokujące nagły skok napięcia :) Wracając do rozmowy odnośnie modemów. 89% Klientów nawet nie wie, że modem, który posiada jest jego własnością :P
tomaszewski (212.16.**) | 7 czerwca 2011 o godzinie 09:44 #19
No i dyskusja przypadkeim zeszła na "wymienialność" routera, a na Telepolis piszą, że Netia wprowadzi ofertę "wynajmu" routera. Całkiem ładny, choć 3 porty ethernetowe to trochę mało, podobnie jak brak (?) gniazda anteny (na wymianę), czy jedna dida, która nic nie mówi (no, ale zakładam, ze konsultant będzie mógł więcej "zobaczyć" w takim routerze ze swojej strony). W każdym razie pomysł ciekawy, oby tylko tani. Ten router nic nie ma, tzn. nie udostępnia żadnych usług premium (a simlock na internet mobilny to jakiś żart), 3-5 zł miesięcznie, góra.
Jan (87.96..**) | 7 czerwca 2011 o godzinie 14:04 #20
Aha, co do tego "udostępniania" hotspotów, to mam nadzieję, że trzeba to zatwierdzić w pięćdziesięciu miejscach klikając na TAK. Jeżeli nie, i jeżeli można to łatwo włączyć przypadkiem - przepis na oburzonych, mało świadomych technicznie użytkowników.
Jan (87.96..**) | 7 czerwca 2011 o godzinie 14:12 #21
@Jan Zaraz będzie o tym też na blogu, wraz z zapisem z konferencji prasowej. Zanim zaczniesz krytykować, zapoznaj się proszę dokładnie z materiałami. Używam Spota od ponad miesiąca w domu i jestem zachwycony!:)
Karol Wieczorek (195.11.**) | 7 czerwca 2011 o godzinie 14:22 #22
Szkoda, ze do własnych rad sami sie nie, stosujecie przez co, przez jakaś burze jestem od godziny bez neta, bo awaria masowa jest:(
Bartek (178.18.**) | 7 czerwca 2011 o godzinie 20:18 #23
Panie Karolu - jak to jest, że w mojej miejscowosci przed, w trakcie i po każdej burzy nie działa internet od Netii? Dotyczy to nie tylko mojej końcówki łacza, ale równiez moich znajomych, którzy korzystają z Netii w innych częściach miasta i są zabezpieczeni przed przepięciami (dot. miasta Słupsk). Czy to możliwe, że urzadzenia Netii (bo wykluczam, iż coś jest nie tak u mnie i moich znajomych) nie sa zabezpieczone przez wyładowaniami elektromagnetycznymi i w przypadku ich wystapienia traca synchronizacje? Jak taką sprawę zareklamować? Są jakies możliwości poprawienia tego stanu rzeczy przez Netie? Bo jesli nie, to za pół roku, kiedy kończy mi sie umowa uciekam do innego providera. To samo zrobią moi znajomi.
unhappy user (77.254.**) | 11 września 2011 o godzinie 18:58 #24
@unhappy user Tak może się dziać gdy linia jest długa lub napowietrzna lub kable idą przez zalewane studzienki a synchronizacja wyżyłowana. Może to występować w starych profilach, gdzie synchro jest zapinane prawie zupełnie "na sztywno". Przy profilach No Limits takiej sytuacji nie powinno być.
Karol Wieczorek (195.11.**) | 12 września 2011 o godzinie 14:18 #25
Raczej nie mam aż tak wyżyłowanych parametrów, gdyż na prawie 10 mbitów, które mi zmierzono dla maksymalnej i wyżylowanej prędkości wykorzystuję niecałe 6 mbitów - sam ograniczam synchronizację (SNR) na rzecz stabilnego polaczenia. Kable z tego co wiem idą w studzienkach - nie ma po drodze nic napowietrznego. Co do zalewania studzienek nic nie wiem. Jeszcze jedno - nie musi deszcz padać, aby następowało zrywanie synchronizacji - wystarczy wyładowanie pioruna w oddali (nawet dość daleko i słabo słyszalne). Tak więc powód takiego stanu rzeczy musi być inny.
unhappy user (77.254.**) | 12 września 2011 o godzinie 17:21 #26
@unhappy user oprócz powodu podanego przez Karola Wieczorka ogólnie takie rzeczy mogą być spowodowane także źle zwizowaną/dobraną radiolinią ze zbyt małym bilansem mocy (do niektórych miejscowości Netia dochodzi radioliniami) lub uszkodzonym awaryjnym podtrzymaniem napięcia na obiekcie/urządzeniach Netii (np. uszkodzony zasilacz buforowy, wyschnięte akumulatory), ewentualnie w ogóle nie założenie podtrzymania awaryjnego. Takie bywają ogólne przyczyny "burzowych" padów u operatorów, jak wygląda infrastruktura Netii w Słupsku nie mam pojęcia.
jutek (78.8.5.**) | 12 września 2011 o godzinie 21:01 #27
no można wyłączyć....tylko co jak burza jest a my jesteśmy w pracy???? po to wymyślono ochronniki przepięciowe typu B,C,D by nie trzeba było pamiętać o wyłączaniu czegokolwiek. Wystarczy poradzić się fachowego elektryka!
elektryk (87.205.**) | 12 października 2011 o godzinie 08:28 #28

Andrzej Kondracki

Jestem Dyrektorem ds. Relacji Inwestorskich. Wcześniej, przez 5 lat pracowałem w bankowości inwestycyjnej, gdzie byłem odpowiedzialny...

więcej o autorach »

Anna Rajtar

Jestem haerowcem, psychologiem i coachem. W Netii odpowiadam za rekrutację, zarządzanie przez cele, ocenę kompetencji oraz...

więcej o autorach »

Jacek Fischbach

Rodzinne korzenie ma w Stalowej Woli, w Warszawie od 17 lat. Z wykształcenia inżynier telekomunikacji i "marketoid". Zanim dokonał...

więcej o autorach »

Cezary Tomaszewski

W Netii od ponad roku zajmuję się zarządzaniem Programem Klientomania. Kierowanie całym przedsięwzięciem nie należy do najłatwiejszych...

więcej o autorach »

Karol Wieczorek

Politolog z wykształcenia, (tele)komunikator z zawodu i zamiłowania:) Z branżą teleinformatyczną związany jestem już od kilkunastu lat....

więcej o autorach »

Paweł Caban

Prywatnie interesuję się muzyką a zawodowo szybkim internetem. Lubię podejmować wyzwania, bo nie myli się ten kto nic nie robi. W Netii...

więcej o autorach »

Anna Olszewska

W życiu i w pracy kieruję się prostą zasadą...nie uznaję niemożliwości. W Netii jestem Kierownikiem ds. Zarządzania Treścią....

więcej o autorach »

Maciej Jędrak

Nowe technologie ciekawiły mnie już od dzieciństwa. Na początku były to elektroniczne urządzenia RTV, które z pasją rozbierałem by...

więcej o autorach »

Małgorzata Babik

Dyrektor biura PR Netii. Prawnik z wykształcenia, piarowiec z zamiłowania. PR-em "para" się od kilkunastu lat, po drodze były różne...

więcej o autorach »

Michał Dolny

Dyrektor Marketingu Netii. Z pochodzenia gdynianin, "desantowany" do Warszawy 9 lat temu. Pasjonat marketingu, profesjonalnie od ponad...

więcej o autorach »

polecane strony